Wola współpracy: dlaczego Klienci nie pytają, choć nie wiedzą?
W zamówieniach publicznych często spotykamy osoby, które mają dobrą wolę i są gotowe do współpracy – po obu stronach procedury. Chcą działać zgodnie z prawem, osiągnąć wspólny cel, a mimo to… czegoś im brakuje. Nie pytają – choć nie wiedzą. A przecież nie wynika to ze złej woli, lecz z czegoś głębszego. Czy to kwestia moralności? A może systemu?
💡 Zaufanie i współpraca – nasza natura
Badania pokazują, że jesteśmy gatunkiem, który chce współpracować. Ewolucja nagradzała tych, którzy działali razem. Mamy wręcz wrodzoną skłonność do karania tych, którzy łamią zasady współpracy – nie dlatego, że mamy w tym interes, ale dlatego, że czujemy, że to sprawiedliwe. To mechanizm społeczny, który utrzymuje porządek. I tu dochodzimy do sedna.
💡 Dlaczego nie pytamy?
W zamówieniach publicznych działa to podobnie: zamawiający i wykonawcy często boją się zapytać – o doprecyzowanie zapisów, o intencje, o cele. Dlaczego?
➡️ bo nie chcą „wyjść na niekompetentnych”,
➡️ bo zakładają, że druga strona „wie, co robi”,
➡️ bo obawiają się oceny lub podejrzeń o próbę obejścia prawa,
➡️ bo nie wiedzą, że mogą.
Tymczasem brak pytania = brak wiedzy. A brak wiedzy = większe ryzyko błędów, odrzuceń ofert, korekt finansowych i niestety frustracji.
Wielu ludzi funkcjonuje według niepisanych reguł moralnych. Wierzą, że należy „grać fair”, „nie cwaniakować”, „nie kombinować”. Z jednej strony – to dobrze. Ale moralność bez wiedzy prowadzi czasem do błędnych decyzji. Bo co z tego, że ktoś ma dobre intencje, skoro np. źle zinterpretuje SIWZ, nie złoży wyjaśnień albo nie zada pytania, które mogłoby uratować ofertę?
💭 Potrzebujemy kultury pytania
Pytanie nie jest słabością. Jest narzędziem odpowiedzialności.
To nie brak moralności jest dziś największym problemem w zamówieniach. Wręcz przeciwnie – ludzie są uczciwi, chcą dobrze. Ale nie wiedzą, że mają prawo pytać. Że dialog przed złożeniem oferty jest legalny. Że wyjaśnienia są standardem. Że komunikacja nie jest podejrzana, tylko potrzebna.
💡 Zamówienia publiczne to nie wojna. To gra o sumie niezerowej – obie strony mogą wygrać. Ale muszą ze sobą rozmawiać, słuchać się i…zadawać pytania.
➡️ im więcej wiedzy, tym mniej błędów,
➡️ im więcej odwagi do pytania, tym lepsza współpraca,
➡️ im więcej komunikacji, tym lepszy efekt końcowy.
✉️ Dlatego apelujemy: PYTAJCIE!
Jesteście chętni do współpracy? Świetnie. Teraz czas być chętnymi również do zadawania pytań. Bo tylko wtedy współpraca ma szansę być naprawdę skuteczna – w praktyce, a nie tylko w intencjach!